Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie bez dużych inwestycji

Udostępnij ten artykuł

[REKLAMA]

Niższy rachunek za ogrzewanie nie zawsze wymaga wymiany kotła, ocieplenia całego budynku albo nowych okien. W wielu domach i mieszkaniach pierwsze oszczędności można znaleźć znacznie bliżej: w zbyt wysokiej temperaturze, źle działającej regulacji grzejników, nieszczelnościach oraz codziennych nawykach, przez które ciepło ucieka szybciej, niż powinno.

Najlepszy efekt daje nie jedna „magiczna” metoda, lecz kilka niedrogich zmian zastosowanych jednocześnie. Zanim więc pojawi się pomysł kosztownego remontu, dobrze przez kilka dni sprawdzić, gdzie rzeczywiście tracisz energię.

Zacznij od temperatury, a nie od zakupu nowego ogrzewania

Jednym z najprostszych sposobów ograniczenia zużycia energii jest obniżenie temperatury w pomieszczeniach, które są ogrzewane mocniej, niż faktycznie potrzebujesz.

Różnica jednego stopnia wygląda niepozornie, ale w skali całego sezonu grzewczego może mieć znaczenie. Komisja Europejska wskazuje, że obniżenie ustawienia termostatu o 1°C może zmniejszyć zużycie energii na ogrzewanie mniej więcej o kilka procent, przy czym rzeczywisty efekt zależy od budynku, pogody, instalacji i dotychczasowego sposobu ogrzewania.

Nie oznacza to, że trzeba siedzieć w zimnym mieszkaniu.

Jeżeli w salonie utrzymujesz 23–24°C, spróbuj najpierw zejść o jeden stopień i sprawdzić komfort przez kilka dni. Znacznie rozsądniejsze jest stopniowe ustawianie temperatury niż gwałtowne skręcenie wszystkich grzejników i późniejsze dogrzewanie pomieszczeń.

Sprawdź temperaturę zamiast kierować się odczuciem

„Jest chłodno” nie zawsze oznacza to samo. Jednego dnia pomieszczenie może mieć 20°C, innego 23°C, a odczucie komfortu będzie dodatkowo zależało od wilgotności, ruchu powietrza i miejsca, w którym przebywasz.

Dlatego pierwszym niedrogim zakupem może być zwykły termometr pokojowy z pomiarem wilgotności.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Przykładem niewielkiego urządzenia do takiego pomiaru jest Xiaomi Smart Temperature and Humidity Monitor 3. Pokazuje temperaturę i wilgotność, dzięki czemu zamiast regulować ogrzewanie „na wyczucie”, można obserwować rzeczywiste warunki w pomieszczeniu.

Nie musisz kupować podobnego miernika do każdego pokoju. Na początek można przez kilka dni przenosić jeden egzemplarz między salonem, sypialnią i najchłodniejszym pomieszczeniem.

Nie ogrzewaj wszystkich pomieszczeń dokładnie tak samo

Salon używany przez kilka godzin dziennie, sypialnia, przedpokój i pusty pokój gościnny nie muszą mieć identycznej temperatury przez całą dobę.

To właśnie tutaj ręczne głowice termostatyczne bywają wykorzystywane bardzo nieefektywnie. Grzejnik zostaje ustawiony wysoko jesienią, a później nikt nie zmienia jego ustawienia aż do wiosny.

Lepsze podejście polega na dopasowaniu ogrzewania do rytmu dnia.

Jeżeli przez osiem godzin nikogo nie ma w domu, utrzymywanie przez cały ten czas najwyższej temperatury w każdym pokoju zwykle nie daje dodatkowego komfortu. Podobnie w sypialni można utrzymywać inną temperaturę niż w pomieszczeniu, w którym pracujesz przy biurku.

Nie chodzi jednak o całkowite wychładzanie mieszkania. Ponowne ogrzanie bardzo zimnego pomieszczenia trwa długo, a nadmierne wychłodzenie przegród może sprzyjać problemom z wilgocią i kondensacją.

Programowalna głowica może ograniczyć ogrzewanie wtedy, gdy go nie potrzebujesz

Jeżeli masz grzejniki z odpowiednimi zaworami, stosunkowo niewielką zmianą może być wymiana tradycyjnej głowicy na model programowalny.

Takie rozwiązanie ma sens przede wszystkim wtedy, gdy dom funkcjonuje według dość regularnego rytmu.

Przykładowo:

  • rano potrzebujesz komfortowej temperatury między 6:00 a 8:00,
  • później mieszkanie przez kilka godzin stoi puste,
  • domownicy wracają po południu,
  • wieczorem temperatura może ponownie zostać nieco obniżona.

W takim scenariuszu automatyczna regulacja ogranicza konieczność pamiętania o ręcznym przykręcaniu grzejnika.

Jednym z dostępnych rozwiązań jest Honeywell Home Rondostat HR27, czyli programowalna głowica do regulacji grzejnika. Przed zakupem trzeba jednak sprawdzić rodzaj zaworu przy swoim grzejniku oraz kompatybilność konkretnego zestawu. Sama elektronika nie pomoże, jeśli urządzenia nie da się prawidłowo zamontować.

Nie w każdym domu taki zakup będzie opłacalny. Jeżeli ktoś przez większość dnia przebywa w mieszkaniu i praktycznie nie zmienia temperatury, korzyść z automatycznego harmonogramu może być znacznie mniejsza.

Zrób prosty test: czy grzejnik naprawdę może oddawać ciepło

Zanim zaczniesz podejrzewać instalację o zbyt małą wydajność, spójrz na ustawienie pomieszczenia.

Duża sofa stojąca kilka centymetrów przed grzejnikiem może skutecznie ograniczać przepływ ogrzanego powietrza. Podobny problem tworzą ciężkie zasłony, zabudowy oraz suszące się bezpośrednio na grzejniku ręczniki.

W efekcie w pobliżu grzejnika jest bardzo ciepło, natomiast reszta pokoju nagrzewa się wolniej. Naturalną reakcją staje się wtedy mocniejsze odkręcenie ogrzewania.

Zanim to zrobisz:

  1. odsuń duże meble od grzejnika,
  2. sprawdź, czy zasłona nie przykrywa głowicy termostatycznej,
  3. nie zasłaniaj całej powierzchni grzejnika mokrym praniem,
  4. obserwuj temperaturę w środku pomieszczenia, a nie bezpośrednio obok źródła ciepła.

To nic nie kosztuje, a w źle urządzonym pokoju może poprawić wykorzystanie już wyprodukowanego ciepła.

Nieszczelne okno może kosztować więcej niż kolejny stopień na termostacie

Jeżeli przy zamkniętym oknie wyraźnie czujesz chłodny strumień powietrza, problemu nie rozwiąże mocniejsze rozkręcenie kaloryfera.

Najpierw trzeba znaleźć źródło przeciągu.

Może nim być zużyta uszczelka, niewłaściwe wyregulowanie skrzydła, szczelina w okolicy drzwi balkonowych albo miejsce, w którym okno nie dociska równomiernie.

Prosty test można wykonać dłonią podczas chłodnego i wietrznego dnia. Nie trzeba od razu zamawiać kamery termowizyjnej. Jeżeli różnica jest wyraźna, najpierw obejrzyj stan fabrycznych uszczelek i sprawdź regulację okuć.

Nie przyklejaj dodatkowej uszczelki automatycznie do każdego okna

To ważne, ponieważ nadgorliwe uszczelnianie również może powodować problemy.

Nowoczesne okno może mieć sprawne fabryczne uszczelki i wymagać jedynie regulacji. Doklejenie przypadkowo dobranej, zbyt grubej taśmy może utrudnić domykanie skrzydła albo zaburzyć prawidłowe działanie okucia.

Dodatkowa uszczelka ma sens przede wszystkim tam, gdzie rzeczywiście znajduje się szczelina i jej profil został właściwie dobrany.

Przykładem produktu przeznaczonego do uszczelniania okien i drzwi jest Tesa Moll uszczelka gumowa profil D 6 m × 9 mm. Przed zakupem trzeba zmierzyć szczelinę — sam fakt, że profil jest przeznaczony do okien, nie oznacza, że będzie pasował do każdego modelu stolarki.

Wietrz krótko i intensywnie zamiast godzinami uchylać okno

Zimą często spotyka się dwa skrajne podejścia: albo mieszkanie praktycznie nie jest wietrzone, albo okno pozostaje lekko uchylone przez kilka godzin.

Drugie rozwiązanie potrafi niepotrzebnie wychładzać okolice okna i ścianę.

Lepszym sposobem jest zwykle krótkie, intensywne przewietrzenie. Otwierasz okno szeroko, wymieniasz powietrze i zamykasz je, zanim mocno wychłodzą się ściany, meble i inne elementy wnętrza.

Na czas wietrzenia dobrze ograniczyć pracę grzejnika znajdującego się pod oknem. W przeciwnym razie głowica może wykryć nagły spadek temperatury i zwiększyć przepływ przez grzejnik właśnie wtedy, gdy okno jest otwarte.

Nie susz domu kosztem ogrzewania

Zbyt wysoka wilgotność może sprawić, że mieszkanie będzie odbierane jako mniej komfortowe, a jednocześnie zwiększa ryzyko kondensacji pary wodnej na chłodnych powierzchniach.

Typowy scenariusz wygląda tak:

w mieszkaniu suszy się duża ilość prania, okna pozostają zamknięte, pojawia się wilgoć na szybach, a mieszkańcy podnoszą temperaturę, ponieważ wnętrze wydaje się nieprzyjemne.

Samo mocniejsze ogrzewanie nie usuwa przyczyny.

Trzeba jednocześnie kontrolować wentylację, źródła wilgoci oraz temperaturę. Pomiar temperatury i wilgotności w tym samym urządzeniu pomaga zauważyć zależności, których trudno domyślić się na podstawie samego odczucia.

Odsłoń okna w słoneczny dzień, zasłoń je po zmroku

Zimą słońce wpadające przez okna może dostarczać część ciepła zupełnie za darmo.

Jeżeli w słoneczny dzień południowe lub zachodnie okno jest przez cały czas zasłonięte grubą roletą, część tego zysku zostaje ograniczona.

Wieczorem sytuacja się odwraca. Zasłonięcie okna roletą wewnętrzną albo zasłonami może poprawić odczuwalny komfort w jego pobliżu.

Jest jednak jeden warunek: zasłona nie powinna jednocześnie zakrywać grzejnika i zatrzymywać większości ogrzanego powietrza między kaloryferem a szybą.

Sprawdź, czy instalacja nie pracuje przeciwko Tobie

Nie każde wysokie zużycie wynika z temperatury ustawionej przez mieszkańców.

Jeżeli jeden grzejnik jest bardzo gorący, drugi ledwie ciepły, w instalacji słychać nietypowe odgłosy albo pomieszczenia nagrzewają się bardzo nierównomiernie, problem może dotyczyć regulacji lub stanu instalacji.

W przypadku własnego kotła znaczenie mogą mieć także ustawienia temperatury zasilania, harmonogram pracy oraz sposób współpracy kotła z termostatem.

Nie ma jednak jednego ustawienia właściwego dla każdego domu.

Instalacja podłogowa pracuje inaczej niż tradycyjne grzejniki, a nowoczesny kocioł kondensacyjny inaczej niż starsze źródło ciepła. Kopiowanie ustawień znalezionych w internecie bez uwzględnienia własnej instalacji może pogorszyć komfort zamiast zmniejszyć zużycie.

Najpierw zmień jedną rzecz i obserwuj rachunki

Częstym błędem jest wprowadzanie dziesięciu zmian tego samego dnia.

Temperatura zostaje obniżona, grzejniki wyregulowane, zmienia się sposób wietrzenia, pojawiają się nowe głowice, a po miesiącu trudno określić, co faktycznie pomogło.

Lepszy jest prosty eksperyment.

Tydzień pierwszy: sprawdź sytuację wyjściową

Notuj temperaturę rano i wieczorem w dwóch lub trzech pomieszczeniach.

Sprawdź:

  • które pomieszczenie jest najcieplejsze,
  • gdzie pojawia się przeciąg,
  • kiedy ogrzewanie działa mimo nieobecności domowników,
  • czy grzejniki są zasłonięte,
  • czy pomieszczenia są regularnie przegrzewane.

Tydzień drugi: obniż temperaturę o niewielką wartość

Nie zmieniaj wszystkiego jednocześnie.

Jeżeli wcześniej w głównych pomieszczeniach było około 22–23°C, spróbuj niewielkiej korekty i obserwuj komfort.

Tydzień trzeci: dopasuj ogrzewanie do rytmu dnia

Zmniejsz temperaturę tam, gdzie przez wiele godzin nikt nie przebywa. Jeżeli ręczne regulowanie jest uciążliwe, dopiero wtedy oceń sens zakupu głowicy programowalnej.

Tydzień czwarty: usuń oczywiste straty

Sprawdź okna, drzwi, położenie mebli i sposób wietrzenia.

Po takim miesiącu znacznie łatwiej zdecydować, czy problem można ograniczyć prostymi metodami, czy budynek rzeczywiście wymaga większej inwestycji.

Czego nie robić tylko po to, żeby rachunek był niższy

Oszczędzanie nie powinno polegać na całkowitym wyłączaniu ogrzewania w części domu przez całą zimę.

Silne wychładzanie pomieszczeń może prowadzić do niekomfortowych różnic temperatur oraz zwiększać ryzyko wykraplania wilgoci na zimnych powierzchniach.

Nie należy również zaklejać kratek wentylacyjnych w przekonaniu, że „ucieka nimi ciepło”. Sprawna wentylacja odpowiada za usuwanie wilgoci i zanieczyszczeń, a w budynkach z urządzeniami spalającymi paliwo jej prawidłowe działanie ma również znaczenie dla bezpieczeństwa.

Nie warto także kupować gadżetów obiecujących duże oszczędności bez ustalenia, gdzie faktycznie tracone jest ciepło.

Najtańszą rzeczą do zmiany jest często nie instalacja, lecz sposób jej używania.

Kiedy małe zmiany już nie wystarczą

Jeżeli mieszkanie jest ogrzewane rozsądnie, grzejniki działają prawidłowo, stolarka jest szczelna, a mimo to zużycie energii pozostaje bardzo wysokie, trzeba szukać przyczyny głębiej.

W domu jednorodzinnym może chodzić o słabą izolację dachu, ścian lub podłogi, przestarzałe źródło ciepła albo niewłaściwe parametry instalacji. W takim przypadku kolejne drobne akcesoria nie zastąpią diagnostyki budynku.

Podobnie w mieszkaniu w bloku część problemu może znajdować się poza samym lokalem — na przykład w instalacji centralnego ogrzewania albo stanie całego budynku.

Drobne działania mają największy sens wtedy, gdy usuwają konkretne, rozpoznane straty.

Najpierw więc zmierz temperaturę, ogranicz przegrzewanie, dopasuj pracę grzejników do rytmu dnia i znajdź nieszczelności. Dopiero gdy te działania nie przynoszą wystarczającego efektu, łatwiej ocenić, czy większy wydatek na modernizację rzeczywiście będzie uzasadniony.


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz