Izolacja termiczna domu — gdzie ucieka najwięcej ciepła i od czego zacząć poprawę

Udostępnij ten artykuł

[REKLAMA]

Wysokie rachunki za ogrzewanie nie zawsze oznaczają, że problemem jest piec, kocioł albo pompa ciepła. Często znaczna część energii opuszcza budynek przez dach, ściany, okna, drzwi, podłogę oraz wentylację. Najdroższy błąd polega na rozpoczęciu remontu od elementu, który po prostu najbardziej rzuca się w oczy.

Dobra izolacja termiczna domu powinna być więc poprzedzona sprawdzeniem, którędy ciepło rzeczywiście ucieka. W jednym budynku największym problemem będzie nieocieplony strop, w drugim stare okna, a w trzecim liczne mostki termiczne powstałe podczas budowy.

Gdzie dom traci najwięcej ciepła?

Nie istnieje jeden procentowy rozkład strat, który można przypisać każdemu budynkowi. Znaczenie ma jego wiek, konstrukcja, powierzchnia przegród, rodzaj stolarki, izolacja oraz sposób wentylacji.

W materiałach dotyczących efektywności energetycznej budynków można spotkać orientacyjne zakresy pokazujące skalę problemu:

Element budynku Orientacyjny udział w stratach ciepła
Wentylacja około 30–40%
Ściany zewnętrzne około 20–30%
Dach lub strop około 10–30%
Okna i drzwi około 15–25%
Podłoga na gruncie około 5–10%
Mostki termiczne około 5–10%

Nie należy tych wartości sumować ani traktować jak wyniku dla konkretnego domu. Pokazują jednak coś ważnego: wymiana jednego elementu rzadko rozwiązuje wszystkie problemy energetyczne budynku.

Dach i strop — miejsce, którego nie widać z salonu

W starszych domach bardzo dużo ciepła może być tracone przez dach albo strop oddzielający ogrzewane pomieszczenia od nieogrzewanego strychu.

Problem jest zdradliwy, ponieważ mieszkańcy zwykle szybciej zauważają zimne okno niż niedostatecznie zaizolowaną przestrzeń znajdującą się nad sufitem.

Sygnałem ostrzegawczym może być sytuacja, w której:

  • pomieszczenia na najwyższej kondygnacji szybko się wychładzają,
  • sufit jest wyraźnie chłodniejszy od ścian,
  • na poddaszu znajdują się miejsca z przerwaną lub nierówno ułożoną izolacją,
  • instalacje i elementy konstrukcyjne przechodzą przez warstwę ocieplenia bez odpowiedniego uszczelnienia.

Samo dołożenie kolejnej warstwy izolacji nie zawsze wystarczy. Trzeba sprawdzić ciągłość istniejącego ocieplenia oraz miejsca połączeń ze ścianami, kominami, lukarnami i innymi elementami konstrukcji.

Ściany mogą tracić dużo energii, ale problem często jest punktowy

Nieocieplone ściany zewnętrzne mają ogromną powierzchnię, dlatego ich udział w stratach energii może być znaczący.

Nie oznacza to jednak, że każda ściana traci ciepło równomiernie.

Szczególnie problematyczne bywają:

  • narożniki budynku,
  • okolice nadproży,
  • połączenia ściany ze stropem,
  • wieńce,
  • okolice balkonów,
  • miejsca mocowania elementów konstrukcyjnych,
  • niewłaściwie wykonane połączenia różnych materiałów.

Powstają tam mostki termiczne, czyli fragmenty konstrukcji, przez które energia może przepływać szybciej niż przez sąsiednie powierzchnie.

To właśnie dlatego dwa domy z podobną grubością styropianu mogą zachowywać się zimą zupełnie inaczej.

Jak znaleźć podejrzanie chłodne miejsca bez remontowania pół domu?

Pierwszą kontrolę można przeprowadzić bez zdejmowania tynku.

Pomocny jest pomiar temperatury powierzchni ścian, sufitów, okien i ich okolic. Należy jednak pamiętać, że pojedynczy pomiar nie zastąpi profesjonalnego badania energetycznego. Pozwala przede wszystkim znaleźć miejsca wymagające dokładniejszego sprawdzenia.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Do prostych porównań temperatur różnych powierzchni można wykorzystać Bosch UniversalTemp 06036831Z0. Urządzenie mierzy temperaturę powierzchni za pomocą podczerwieni, dlatego może pomóc wychwycić wyraźne różnice pomiędzy fragmentami ściany, okolicą okna czy sufitem.

Taki pomiar najlepiej wykonywać wtedy, gdy różnica temperatur pomiędzy wnętrzem a otoczeniem jest wyraźna. Przy niemal identycznej temperaturze na zewnątrz i wewnątrz budynku trudniej zauważyć problem.

Kamera termowizyjna pokazuje znacznie więcej

Pirometr mierzy temperaturę stosunkowo niewielkiego obszaru. Kamera termowizyjna tworzy natomiast obraz pokazujący rozkład temperatur na większej powierzchni.

Można wtedy zauważyć:

  • chłodniejsze fragmenty ściany,
  • mostki termiczne,
  • problemy wokół okien,
  • nierównomiernie wykonane ocieplenie,
  • podejrzane miejsca przy stropie,
  • różnice temperatur wokół instalacji.

Przykładem profesjonalnego urządzenia jest Bosch GTC 400 C Professional.

Zakup takiego sprzętu wyłącznie do jednorazowego sprawdzenia własnego domu zwykle nie będzie ekonomicznie uzasadniony. Przy pojedynczej diagnostyce bardziej racjonalne może być wypożyczenie urządzenia albo zamówienie badania termowizyjnego. Własna kamera ma większy sens dla osób regularnie zajmujących się remontami, budową lub kontrolą kilku nieruchomości.

Okna — nie zawsze trzeba od razu je wymieniać

Stare okna mogą odpowiadać za znaczną część strat ciepła, ale sam wiek stolarki nie przesądza jeszcze o konieczności wymiany.

Najpierw trzeba ustalić, gdzie dokładnie znajduje się problem.

Może nim być:

  • słaby parametr samej szyby lub ramy,
  • zużyta uszczelka,
  • nieprawidłowa regulacja skrzydła,
  • nieszczelność między ramą a ścianą,
  • źle wykonany montaż,
  • mostek termiczny wokół otworu okiennego.

Jeżeli chłodne powietrze dostaje się przede wszystkim przez zużytą uszczelkę, wymiana całego okna byłaby kosztowną odpowiedzią na stosunkowo niewielki problem.

W przypadku niewielkich szczelin można wykorzystać dopasowaną uszczelkę, np. Tesa gumowa Profil-E 6 m × 9 mm. Ten konkretny profil jest przeznaczony do określonego zakresu szczelin, dlatego przed zakupem trzeba zmierzyć przerwę — zbyt gruba uszczelka może utrudniać domykanie okna, a zbyt cienka nie usunie nieszczelności.

Drzwi wejściowe potrafią stworzyć niewielką, ale bardzo odczuwalną nieszczelność

Przy drzwiach problem można czasem wyczuć bez żadnych urządzeń.

Chłodne powietrze pojawiające się przy progu, narożnikach albo krawędzi skrzydła sugeruje konieczność sprawdzenia uszczelek, regulacji i sposobu osadzenia drzwi.

Nie należy jednak automatycznie uszczelniać wszystkich szczelin w budynku. Dom potrzebuje kontrolowanej wymiany powietrza. Szczelna stolarka bez prawidłowo działającej wentylacji może pogorszyć jakość powietrza i zwiększyć ryzyko problemów z wilgocią.

Wentylacja może odpowiadać za bardzo dużą część strat energii

Każde usuwane z budynku zimą powietrze jest zastępowane chłodniejszym powietrzem z zewnątrz, które trzeba ponownie ogrzać.

To nie oznacza, że rozwiązaniem jest zatkanie kratek wentylacyjnych.

Byłby to bardzo zły kierunek.

Wentylacja odpowiada za usuwanie wilgoci, dwutlenku węgla i innych zanieczyszczeń. Ograniczanie jej „dla oszczędności” może prowadzić do pogorszenia warunków w domu.

Rozwiązaniem stosowanym w bardziej kompleksowej modernizacji może być wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, ale jej wykonanie wymaga projektu dopasowanego do konkretnego budynku.

Podłoga nad gruntem i strop nad piwnicą — problem odczuwany przede wszystkim stopami

Jeżeli na parterze trudno uzyskać komfort mimo prawidłowej temperatury powietrza, przyczyną może być bardzo chłodna podłoga.

W starszych budynkach problem dotyczy często stropów nad nieogrzewanymi piwnicami oraz podłóg wykonanych przy niewielkiej warstwie izolacji termicznej.

Tu również trzeba odróżnić wrażenie chłodu od realnej straty energii.

Temperatura powierzchni podłogi, temperatura pomieszczenia, wilgotność oraz rodzaj materiału wykończeniowego wpływają na to, jak odczuwamy komfort.

Płytki ceramiczne mogą wydawać się znacznie chłodniejsze niż drewno, nawet jeżeli oba materiały mają podobną temperaturę.

Mostki termiczne — kilka małych miejsc może stworzyć duży problem

Mostek termiczny nie musi mieć dużej powierzchni.

Może występować w miejscu:

  • połączenia balkonu ze stropem,
  • nadproża nad oknem,
  • wieńca,
  • narożnika,
  • połączenia dachu ze ścianą,
  • osadzenia stolarki.

W takich punktach powierzchnia od strony pomieszczenia może osiągać niższą temperaturę niż otaczająca ją ściana.

Problem nie ogranicza się wtedy do kosztów ogrzewania. Mocno wychłodzony fragment przegrody może sprzyjać wykraplaniu wilgoci, a długotrwałe zawilgocenie tworzy warunki do rozwoju pleśni.

Dlatego miejscowych wychłodzeń nie powinno się ignorować tylko dlatego, że cały pokój jest wystarczająco ciepły.

Błąd: wymiana źródła ogrzewania przed ograniczeniem strat

Jednym z droższych scenariuszy jest wymiana systemu ogrzewania w domu, który nadal traci bardzo dużo energii.

Nowe urządzenie może być sprawniejsze, ale nadal będzie musiało dostarczać energię potrzebną do pokrycia strat budynku.

Przy kompleksowej modernizacji logiczna kolejność wygląda zazwyczaj inaczej:

  1. rozpoznanie strat energii,
  2. poprawa izolacji przegród,
  3. rozwiązanie problemów stolarki i mostków termicznych,
  4. ocena wentylacji,
  5. dopiero później właściwe dopasowanie systemu ogrzewania do nowych potrzeb domu.

Po termomodernizacji zapotrzebowanie budynku na ciepło może się zmienić. Dlatego źródła ogrzewania nie powinno się dobierać wyłącznie na podstawie parametrów istniejącej instalacji sprzed modernizacji.

Czy zacząć od okien, ścian czy dachu?

Najlepsza odpowiedź brzmi: od elementu powodującego realnie największy problem w konkretnym domu.

Przykładowo dom z nowymi oknami i nieocieplonym stropem raczej nie powinien rozpoczynać modernizacji od kolejnej wymiany stolarki.

Z kolei w budynku mającym dobre ocieplenie ścian i dachu, lecz bardzo stare, nieszczelne okna sytuacja będzie odwrotna.

Dlatego przed dużym remontem dobrze zebrać kilka informacji:

  • które powierzchnie są najchłodniejsze,
  • gdzie występują przeciągi,
  • czy izolacja jest ciągła,
  • jaki jest stan okien i drzwi,
  • czy poddasze lub strop mają odpowiednie ocieplenie,
  • czy występują mostki termiczne,
  • jak działa wentylacja,
  • ile energii zużywa budynek w sezonie grzewczym.

Dopiero taki obraz pozwala ustalić kolejność prac.

Prosty test domu przed decyzją o termomodernizacji

Zamiast od razu zamawiać ekipę do wykonania elewacji, można przejść przez prosty schemat.

Krok 1. Obejrzyj najwyższą kondygnację

Sprawdź poddasze, strop i miejsca przejść instalacyjnych. Widoczne braki w izolacji są pierwszym sygnałem do dalszej kontroli.

Krok 2. Sprawdź okolice okien i drzwi

Szukaj przeciągów oraz wyraźnych różnic temperatur na ramach i wokół nich.

Krok 3. Porównaj temperaturę ścian

Nie chodzi o pojedynczą wartość, ale o znalezienie fragmentów znacznie chłodniejszych od pozostałych.

Krok 4. Zwróć uwagę na narożniki

Miejsca wychłodzone, zawilgocone lub regularnie pokrywające się nalotem wymagają ustalenia przyczyny.

Krok 5. Sprawdź podłogę i piwnicę

Jeżeli pod budynkiem znajduje się nieogrzewana piwnica, strop pomiędzy kondygnacjami może być jednym z elementów wymagających poprawy.

Krok 6. Przy większym remoncie wykonaj audyt

Przy planowanej termomodernizacji obejmującej kilkadziesiąt tysięcy złotych przypadkowa kolejność prac może kosztować znacznie więcej niż wcześniejsza profesjonalna ocena budynku.

Najdroższa izolacja to ta położona w niewłaściwym miejscu

Grubszy styropian, nowe okna czy dodatkowa wełna na poddaszu mogą rzeczywiście ograniczać straty energii, ale dopiero wtedy, gdy odpowiadają na rzeczywisty problem budynku.

Dlatego izolacja termiczna domu nie powinna zaczynać się od pytania „jaki materiał kupić?”, lecz od pytania „gdzie rzeczywiście tracę ciepło?”.

W wielu przypadkach kilka pomiarów, kontrola poddasza i sprawdzenie stolarki wystarczą, aby wytypować najbardziej podejrzane miejsca. Przy dużej inwestycji najlepiej potwierdzić je audytem energetycznym lub badaniem termowizyjnym. Dzięki temu pieniądze trafiają najpierw tam, gdzie mogą przynieść największą poprawę komfortu i ograniczenie zużycia energii.


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz