Jak uszczelnić okna przed sezonem grzewczym? Zacznij od znalezienia miejsca, którym ucieka ciepło

Udostępnij ten artykuł

[REKLAMA]

Chłodne powietrze przy parapecie nie zawsze oznacza, że trzeba wymienić całe okno. Przyczyną może być zużyta uszczelka, niewłaściwy docisk skrzydła, szczelina między ramą a ścianą albo po prostu zimna powierzchnia szyby. Każdy z tych problemów wymaga innego rozwiązania.

Dlatego uszczelniania okien przed sezonem grzewczym nie warto zaczynać od kupowania przypadkowej taśmy. Najpierw trzeba ustalić, którędy rzeczywiście przedostaje się powietrze. Dopiero wtedy można zdecydować, czy wystarczy regulacja, nowa uszczelka, uszczelniacz wokół ramy, czy potrzebna będzie naprawa wykonana przez fachowca.

Najpierw sprawdź, czy okno rzeczywiście jest nieszczelne

Samo uczucie chłodu przy oknie nie przesądza jeszcze o nieszczelności. W zimny dzień wewnętrzna powierzchnia szyby jest chłodniejsza od ściany, dlatego znajdujące się obok niej powietrze może opadać i powodować wrażenie lekkiego przeciągu.

Nieszczelność zwykle można jednak zlokalizować.

Przesuwaj dłoń powoli wzdłuż styku skrzydła z ramą, szczególnie przy narożnikach, zawiasach i klamce. Sprawdź również połączenie ramy ze ścianą oraz przestrzeń przy parapecie.

Jeszcze prostszy jest test kartki papieru.

Otwórz okno, włóż kartkę między skrzydło a ramę i zamknij je. Następnie spróbuj ją wyciągnąć. Jeżeli w jednym miejscu kartka jest mocno przytrzymywana, a kilkadziesiąt centymetrów dalej wychodzi prawie bez oporu, docisk skrzydła może być nierównomierny.

Test trzeba wykonać w kilku punktach całego obwodu okna.

Nie należy natomiast sprawdzać szczelności płomieniem świecy lub zapalniczki. Przy zasłonach, firanach i materiałach wykończeniowych jest to zwyczajnie niepotrzebne ryzyko.

Pirometr pomaga znaleźć chłodne miejsca, ale nie pokaże wszystkiego

Przy większej liczbie okien przydatnym narzędziem może być termometr na podczerwień. Pozwala szybko porównać temperaturę powierzchni ramy, parapetu, ściany i różnych fragmentów ościeża.

Nie jest to jednak kamera termowizyjna. Pirometr mierzy temperaturę powierzchni w określonym polu, dlatego nie pokaże bezpośrednio strumienia zimnego powietrza ani dokładnego przebiegu mostka cieplnego.

Może za to pomóc znaleźć miejsce wyraźnie chłodniejsze od otoczenia i wskazać, gdzie przeprowadzić dokładniejszą kontrolę.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Do takich domowych pomiarów można wykorzystać na przykład pirometr UNI-T UT306C dostępny w Ceneo. Model umożliwia bezdotykowy pomiar temperatury powierzchni, ale przy diagnozowaniu okna wynik najlepiej traktować porównawczo — bardziej interesująca jest różnica pomiędzy fragmentami ościeża niż pojedyncza liczba na wyświetlaczu.

Jeżeli masz jedno lub dwa okna i przeciąg jest łatwy do wyczucia, kupowanie miernika tylko do tego zadania nie jest konieczne.

Jeżeli wieje między skrzydłem a ramą, najpierw obejrzyj uszczelkę

Uszczelka biegnąca wokół skrzydła nie jest elementem wiecznym. Z czasem może stwardnieć, spłaszczyć się, pęknąć albo stracić sprężystość.

Przesuń palcem po całym jej obwodzie.

Szukaj przede wszystkim:

  • pęknięć,
  • fragmentów wychodzących z rowka,
  • mocno spłaszczonych miejsc,
  • sparciałej powierzchni,
  • brakujących fragmentów,
  • miejsc, w których uszczelka nie wraca do pierwotnego kształtu po naciśnięciu.

Jeżeli uszczelka wygląda dobrze, problem może leżeć w regulacji okucia. Jeżeli jest wyraźnie zniszczona, zwiększanie docisku skrzydła może niewiele zmienić.

Nie przyklejaj nowej uszczelki na starą bez sprawdzenia szczeliny

Samoprzylepne uszczelki są jednym z najprostszych sposobów ograniczenia przeciągu w starszych oknach i drzwiach, ale trzeba dobrać odpowiednią grubość.

Zbyt cienki profil nie zamknie szczeliny.

Zbyt gruby może natomiast sprawić, że okno zacznie się ciężko domykać, klamka będzie pracowała pod dużym oporem, a okucia zostaną niepotrzebnie obciążone.

Do niewielkich szczelin można zastosować profil o mniejszym zakresie pracy. Przykładem jest uszczelka Tesa E-profile 6 m, przeznaczona według informacji produktowych do szczelin od około 1 do 3,5 mm.

Przed montażem powierzchnia musi być czysta, sucha i odtłuszczona. Taśmy nie należy również naciągać podczas przyklejania, ponieważ po pewnym czasie może się cofnąć i pozostawić szczelinę przy łączeniu.

Większa i nierówna szczelina wymaga innego profilu

W starym oknie odstęp pomiędzy skrzydłem a ramą może nie być jednakowy na całym obwodzie. W jednym miejscu będzie ledwo zauważalny, a w innym znacznie większy.

W takiej sytuacji cienka uszczelka może nie wystarczyć.

Jedną z możliwości jest elastyczna uszczelka silikonowa dopasowująca się do większego zakresu szczelin. Przykładowo Tesa Premium Flexible 6 m jest według producenta przeznaczona do szczelin sięgających około 7 mm.

Nie oznacza to jednak, że należy wypełniać nią każdą dużą przerwę.

Jeżeli pomiędzy skrzydłem i ramą jest kilka milimetrów różnicy tylko w jednym narożniku, najpierw warto sprawdzić ustawienie skrzydła. Doklejanie coraz grubszej warstwy może jedynie maskować problem z zawiasem lub okuciem.

Czy trzeba ustawiać okna w „tryb zimowy”?

Popularna porada mówi, aby jesienią przestawić każde okno na „tryb zimowy”, zwiększając docisk skrzydła do ramy.

Problem polega na tym, że nie każde okucie działa identycznie i nie w każdym oknie zwiększanie docisku jest potrzebne.

Jeżeli okno zamyka się szczelnie, uszczelki są w dobrym stanie i nie czuć przeciągu, maksymalne zwiększenie docisku może nie przynieść realnej korzyści.

Może natomiast niepotrzebnie mocniej ściskać uszczelkę.

Regulację warto wykonywać wtedy, gdy test kartki wskazuje zbyt mały albo nierówny docisk. Sposób regulacji zależy od konkretnego systemu okuć, dlatego przed obracaniem rolek lub trzpieni należy sprawdzić instrukcję producenta okna albo zastosowanych okuć.

Szczególnie ostrożnie trzeba postępować ze starszą stolarką. Jeżeli skrzydło opadło, ociera o ramę lub klamka zamyka się z dużym oporem, problem może wymagać regulacji zawiasów, a nie tylko zwiększenia docisku.

Przeciąg między ramą a ścianą to zupełnie inny problem

Jeżeli powietrze nie przedostaje się pomiędzy skrzydłem a ramą, ale wyraźnie czuć je przy tynku, listwie wykończeniowej albo parapecie, sama wymiana uszczelki okiennej niczego nie naprawi.

Problem znajduje się wtedy prawdopodobnie w połączeniu okna z murem.

Czasem przyczyną jest niewielkie pęknięcie widocznej spoiny. Innym razem uszkodzenie znajduje się głębiej w warstwie montażowej.

Niewielkie powierzchniowe szczeliny na styku odpowiednich materiałów można uszczelniać elastycznym uszczelniaczem przeznaczonym do danego podłoża.

Przy pracach wokół stolarki jednym z dostępnych produktów jest Soudal Silikon Neutralny. Producent wskazuje jego zastosowanie m.in. przy fugowaniu ościeżnic okiennych i wykonywaniu elastycznych uszczelnień odpornych na warunki atmosferyczne.

Nie należy jednak traktować silikonu jako środka do zakrywania każdej szczeliny.

Jeżeli między ramą a murem powstała głęboka pustka, tynk wyraźnie pęka albo zimne powietrze napływa spod całej listwy, trzeba ustalić stan warstwy montażowej.

Kiedy potrzebna jest pianka montażowa?

Pianka poliuretanowa jest stosowana m.in. do wypełniania i izolowania przestrzeni przy montażu stolarki okiennej. Nie oznacza to jednak, że należy wstrzykiwać ją w każdą szczelinę, przez którą czuć chłód.

Najpierw trzeba dostać się do miejsca połączenia ramy z murem i ocenić, co rzeczywiście jest uszkodzone.

Pianka po utwardzeniu powinna również zostać odpowiednio osłonięta. Pozostawienie jej jako widocznej warstwy wykończeniowej nie jest prawidłowym zakończeniem naprawy.

Przy niewielkim pęknięciu powierzchniowym wystarczy czasami ponowne wykonanie elastycznego uszczelnienia. Przy większych brakach w warstwie montażowej lepszym rozwiązaniem może być miejscowa naprawa połączenia okna.

Jeżeli nie wiadomo, jak stolarka została zamontowana, ingerencja na chybił trafił może zwiększyć zakres późniejszych prac zamiast go zmniejszyć.

Nie zaklejaj nawiewników, żeby „ciepło nie uciekało”

To jeden z ważniejszych błędów popełnianych przed sezonem grzewczym.

Nawiewnik nie jest przypadkową dziurą w oknie. Stanowi element doprowadzający powietrze do pomieszczenia.

Zaklejając go taśmą lub wciskając w niego materiał izolacyjny, można wprawdzie ograniczyć odczuwalny ruch chłodnego powietrza, ale jednocześnie zaburzyć wentylację.

Szczególne znaczenie ma to w pomieszczeniach, w których wilgoć powstaje podczas gotowania, kąpieli czy suszenia prania.

Dlatego uszczelnianie okien powinno usuwać niekontrolowane nieszczelności, a nie odcinać celowo zaprojektowany dopływ powietrza.

Dlaczego po uszczelnieniu okien może zacząć skraplać się woda?

Jeżeli stare okno przez lata przepuszczało dużo powietrza, część wilgoci była stale usuwana wraz z tym niekontrolowanym przepływem.

Po skutecznym ograniczeniu nieszczelności sytuacja może się zmienić.

Jeżeli wentylacja działa słabo, na chłodniejszych fragmentach szyby lub ramy może zacząć pojawiać się kondensacja.

Nie oznacza to automatycznie, że uszczelnienie zostało wykonane źle. Jest to raczej sygnał, że trzeba sprawdzić także wymianę powietrza i wilgotność w mieszkaniu.

Uszczelnienie nie powinno zastępować prawidłowej wentylacji.

Czy folia termoizolacyjna na szybę ma sens?

W bardzo starych oknach albo pomieszczeniach, w których wymiana stolarki nie jest obecnie możliwa, można spotkać jeszcze jedno rozwiązanie: przezroczystą folię montowaną od strony wnętrza.

Po zamocowaniu tworzy ona dodatkową warstwę powietrza pomiędzy folią a szybą.

Przykładem jest Tesa Thermo Cover 1,7 × 1,5 m, dostępna jako przezroczysta folia izolacyjna do okien.

Trzeba jednak rozumieć jej zastosowanie.

Folia nie naprawi zużytej uszczelki, nie wyreguluje skrzydła i nie wypełni nieszczelnego połączenia ramy ze ścianą. Jest raczej dodatkowym rozwiązaniem dla okna o słabych parametrach cieplnych niż podstawową metodą usuwania przeciągu.

W nowoczesnym, szczelnym oknie jej stosowanie zazwyczaj nie powinno być pierwszym działaniem.

Najczęstszy błąd: uszczelnianie bez diagnozy

Wyobraźmy sobie dwa podobne mieszkania.

W pierwszym właściciel czuje chłodne powietrze przy klamce. Test kartki pokazuje bardzo słaby docisk dokładnie w tym miejscu. Uszczelka jest miękka i nieuszkodzona.

Tutaj rozpoczęcie od wymiany całej uszczelki może oznaczać niepotrzebny wydatek. Najpierw trzeba sprawdzić regulację.

W drugim mieszkaniu skrzydło jest dobrze ustawione, ale uszczelka jest twarda, popękana i miejscami wyraźnie spłaszczona.

Tutaj wielokrotne zwiększanie docisku okucia nie przywróci zużytej gumie pierwotnej elastyczności. Rozsądniejszym kierunkiem będzie jej wymiana.

Trzeci przypadek wygląda jeszcze inaczej. Skrzydło jest szczelne na całym obwodzie, ale podczas wietrznego dnia powietrze napływa spod parapetu.

Wtedy ani regulacja, ani nowa uszczelka skrzydła nie rozwiązują właściwego problemu.

To właśnie dlatego diagnoza powinna poprzedzać zakupy.

Czego nie robić przed rozpoczęciem sezonu grzewczego?

Pierwszym błędem jest zaklejanie wszystkich możliwych szczelin grubą uszczelką.

Drugim — maksymalne zwiększanie docisku okuć bez sprawdzenia, czy rzeczywiście jest za mały.

Trzecim — wypełnianie widocznych pęknięć pianką montażową bez ustalenia, jak wygląda połączenie okna z murem.

Czwartym — zaklejanie nawiewników.

Piątym — oczekiwanie, że nowa uszczelka poprawi parametry starej szyby. Jeżeli chłód wynika głównie z konstrukcji pakietu szybowego, ograniczenie przepływu powietrza nie zmieni samej izolacyjności szyby.

Prosty plan kontroli okien przed sezonem grzewczym

Najpierw umyj ramę i dokładnie obejrzyj całe okno. Zabrudzenie potrafi utrudnić ocenę stanu uszczelki.

Następnie wykonaj test kartki w kilku miejscach każdego skrzydła.

Potem sprawdź dłonią okolice parapetu, ramy i połączenia ze ścianą. Najłatwiej robić to w chłodniejszy, lekko wietrzny dzień, gdy różnica temperatur pomiędzy wnętrzem i otoczeniem jest wyraźniejsza.

Jeżeli problem występuje między skrzydłem a ramą, oceń stan uszczelki i docisk okuć.

Jeżeli chłodne powietrze pojawia się przy ościeżu lub parapecie, nie doklejaj kolejnej uszczelki na skrzydle — sprawdź połączenie ramy ze ścianą.

Po wykonaniu naprawy powtórz test.

To właśnie ponowna kontrola pokazuje, czy usunięta została przyczyna, czy tylko najbardziej widoczny objaw.

Kiedy przestać naprawiać okno samodzielnie?

Serwis warto rozważyć, gdy skrzydło wyraźnie opadło, ociera o ramę, klamka pracuje z dużym oporem albo nie można uzyskać równomiernego docisku mimo regulacji.

Podobnie wygląda sytuacja przy uszkodzonych okuciach.

Pomoc fachowca jest również rozsądna, jeżeli powietrze przedostaje się na dużym odcinku pomiędzy ramą a murem, pojawiają się wyraźne pęknięcia ościeża albo trzeba rozebrać elementy wykończenia, aby dostać się do warstwy montażowej.

Wymiana całego okna powinna być kolejnym etapem decyzji, a nie pierwszą reakcją na niewielki przeciąg.

Jeżeli rama jest w dobrym stanie, szyby spełniają swoje zadanie, a problemem okazuje się uszczelka lub regulacja, stosunkowo niewielka naprawa może przywrócić prawidłowe działanie stolarki.

Najbardziej opłacalna kolejność jest prosta: najpierw znajdź nieszczelność, potem ustal jej przyczynę, a dopiero na końcu kup materiał potrzebny do konkretnej naprawy. Dzięki temu zamiast oklejać całe okno kolejnymi warstwami uszczelek, usuwasz dokładnie ten problem, przez który chłodne powietrze dostaje się do pomieszczenia.


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz